Nie będzie homo pisowców

Kolejna manifestacja KOD-u Wielkopolska, dzisiejsza (sobota 14 stycznia 2017), pod hasłem „Nie, nie, nie!” odbyła się w południe na pl. Wolności w Poznaniu. Nie zgromadziła może takich tłumów jak w grudniu, ale plac był pełny. Manifestowano przeciw: zmianom w edukacji, których jesteśmy świadkami, przeciw nielegalnemu trybowi przyjęcia ustawy budżetowej, a także nazywaniu wszystkich obecnych na manifestacji warchołami. A wszystko zaczęło się od wystąpienia Sławomira Majdańskiego, który po pierwsze po krótkim powitaniu oddał głos prof. Stanisławowi Dylakowi, a po czym po drugie stał i praktycznie cały czas się uśmiechał (takim to dobrze). Chociaż prawdą jest też, że trochę tu przesadzam, bo zdarzało mu się anonsować mówców, a kiedy trzeba było, to nawet wznosił okrzyki do skandowania. Na początku zarządził jeszcze wspólne odśpiewanie hymnu, jego czterech zwrotek, bo my – warchoły – je znamy w odróżnieniu od niektórych panów z Nowogrodzkiej w Warszawie.

Po hymnie na scenę weszła Aleksandra Banasiak i wspominała prof. Trzeciakowskiego, którego pogrzeb miał się zacząć lada chwila – jednym z żałobników był ponoć sam Adam Michnik. To dlatego prezydent Jacek Jaśkowiak, który przemawiał zaraz po niej, krótko mówił, co powiedzieć chciał, wziął panią Aleksandrę pod rękę i udali się razem na pogrzeb. Co powiedział prezydent Jaśkowiak? Po pierwsze – stwierdził, że KOD (nasz Komitet) jest Polsce bardzo potrzebny, dlatego po drugie – życzył nam siły do dalszych działań.

Następnie swoje zdanie o reformie, czyli deformie, edukacji przedstawił prof. Dylak, mówiąc że Polska jest w ruinie. Przypomniał też słowa Jana ZamoyskiegoTakie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”, uwydatniając ogrom zniszczenia, jaki serwuje nam ta tzw. dobra zmiana. Kolejnymi mówcami byli Robert Ciesielski i Jula Wesołowska. Oboje mówili o ataku na edukację i o mentalnym powrocie do XIX wieku. Potem mieliśmy krótką przerwę na rozgrzanie nóg przy piosence „Nie, nie, nie” zespołu T.Love. Następnie na scenie pojawił się rodzic, Marcin Oźminkowski, który opowiadał o swym przerażeniu tym, czego będą uczyć się jego dzieci. Następnie odtworzono hymn KOD-u „Czarny walc”, ale nie był to koniec wystąpień.

Kolejnym mówcą był przedstawiciel SLD, Bartosz Kaczmarek, następną mówczynią – radna poznańska Katarzyna Kretkowska, która wspominała o 44 poznańskich gimnazjach, które mają być zlikwidowane. Wypowiadał się także reprezentant Nowoczesnej (jego nazwisko mi uciekło, a szkoda). Mówił, że Nowoczesna czuje się członkiem KOD-u (naszego Komitetu). Katarzyna Kretkowska oświadczyła, że Kaczyński cofa się przy dużym oporze społeczeństwa, więc zaczęto skandować wspólnie: „Spieprzaj dziadu! Polskę zostaw!”. Potem ponownie przy dźwiękach „Czarnego walca” chłopak albo mężczyzna, w każdym razie osobnik skryty za maską Kaczora, ubrany w więzienny strój w czarno-białe paski obtańcowywał na placu przed budynkiem Arkadii wiele kobiet i dziewczyn.

Przed zakończeniem manifestacji wypowiadał się ponownie prof. Dylak i stwierdził, nawiązując do terminu ks. Józefa Tischnera homo sovieticus, że musimy walczyć o to, żeby nasz rząd, skoro chce wprowadzać zmiany w edukacji, nie zafundował nam bezrefleksyjnych i ślepo głosujących na PiS homo pisowców. Sławek Majdański natomiast – z uśmiechem na ustach – pożegnał wszystkich i zamknął manifestację.

Natalia Mikołajska

16111663_10209568411341836_1543076991_n

16111343_10209568413701895_1519505766_n

16111531_10209568414741921_54827097_n

16118128_10209568415981952_2016798564_n

16111748_10209568417621993_94489839_n

16118754_10209568419302035_811296618_n

fot. Jerzy Ratajczak

16128095_10209568429262284_1638474135_n

16117973_10209568431382337_599360560_n

15970040_10209568432502365_1344574033_n

16117340_10209568433662394_457659819_n

16117748_10209568435822448_1562867322_n

16117318_10209568437662494_1323994148_n

fot. Waldemar Andrzej Jóźwiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *