„Niedemokratyczne państwo bezprawia?” – relacja z wykładu prof. Jerzego Zajadło

W środę, 7 czerwca, gościliśmy w Poznaniu prof. dr hab. Jerzego Zajadło, który wygłosił w ramach Latającego Uniwersytetu Demokracji wykład otwarty “Niedemokratyczne państwo bezprawia?”. Prof. Zajadło, który jest specjalistą w zakresie teorii i filozofii prawa oraz pełni funkcję kierownika Katedry Teorii i Filozofii Państwa i Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, od 2015 roku stał się także publicystą prawnym “Gazety Wyborczej”, w której w ciekawych felietonach – napisanych w przystępny, zrozumiały, często ironiczny sposób – wyrażał swój sprzeciw wobec działań PiSu niszczących demokratyczne państwo prawne. Do tych felietonów – wydanych właśnie w formie książki pt. “Felietony gorszego sortu. O Trybunale Konstytucyjnym i nie tylko” – odwoływał się prof. Zajadło w swoim wykładzie.

18987401_1383412785047325_275406581_o

Pan Profesor zwrócił uwagę, że jego felietony powstałe wokół sporu o Trybunał Konstytucyjny były nie tylko wyrazem sprzeciwu wobec bezpośrednich działań polityków, ale także stojącej za nimi filozofii, według której nie liczyły się kompetencje sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a jedynie ich lojalność wobec PiSu. Tymczasem na sędziów Trybunału powinni być wybierani nie tylko sędziowie o najwyższej wiedzy prawniczej, ale co ważniejsze – najlepsi specjaliści w dziedzinie prawa konstytucyjnego.

19022709_1383412828380654_1351946791_o

Prof. Zajadło przytoczył tezy (przedstawione w felietonie “Politykom ku opamiętaniu”) niemieckiego filozofa prawa, Gustawa Radbrucha, który – na podstawie negatywnej oceny prawa w czasach hitleryzmu – w 1945 r., w niemieckim radiu wygłosił pogadankę. W ciągu 5 minut sformułował w niej filozofię prawa, znaną jako tzw. formuła Radbrucha. Radbruch zwrócił uwagę, że nie można woli władzy utożsamiać z wolą narodu, a wola narodu nie legitymizuje każdego uchwalonego prawa (dlatego też warto zauważyć, że wypowiedzi Kornela Morawieckiego o wyższości prawa naturalnego nad ustanowionym bardzo przypominały tezy głoszone swego czasu w hitlerowskich Niemczech przez Hansa Franka). Co więcej, jeśli przepisy prawa świadomie zaprzeczają sprawiedliwości – prawnicy mają obowiązek się im przeciwstawić i ich nie respektować.

19022426_1383412268380710_1361961644_o

W felietonie “Nowa PiSowska nauka prawa” prof. Zajadło zwracał uwagę, że każda dziedzina wiedzy ma swoje imponderabilia, nienaruszalne zasady, które – jak się okazało – są obecnie w odniesieniu do prawa na co dzień naruszane. To zasady takie jak np. wyższość zapisów Konstytucji nad ustawami czy uchwałami lub prawo łaski stosowane wyłącznie po zapadnięciu prawomocnego wyroku.

Prof. Zajadło ze smutkiem zauważył, że w środowisku prawniczym znaleźli się konformiści, którzy są gotowi legitymizować decyzje PiSu, będące zaprzeczeniem praworządności. Ta postawa jest charakterystyczna dla prawników działających w państwie autorytarnym, którzy nie przedstawiają litery prawa, lecz mówią to, co “klient” chce usłyszeć.

19022530_1383412201714050_1724377761_o

Wychodząc od typologii ustrojów politycznych Maxa Webera, która wskazywała 3 typy legitymizacji władzy: 1. typ racjonalistyczny – władza jest legitymizowana przez zapisy prawa, 2. tradycjonalistyczny – charakterystyczny dla monarchii, gdzie władza ma swoje źródło w historii, 3. oraz charyzmatyczny – w którym władza oparta jest na autorytecie jednostki, prof. Zajadło stwierdził, że można uznać, iż PiS legitymizuje swoją władzę w nowy sposób, który jest karykaturalnym połączeniem tych 3 typów. PiS wygrał legalnie wybory – czerpie więc swoją legitymację z prawa, z Konstytucji, a jednocześnie tę Konstytucję kontestuje; wmawia społeczeństwu, że postępuje zgodnie z Konstytucją, gdy tymczasem ją łamie. Z kolei patrząc z perspektywy legitymizacji tradycjonalistycznej, PiS sięga jednocześnie po tradycję Piłsudskiego, Dmowskiego, żołnierzy wyklętych, komunistów… co stanowi dziwną mieszankę sprzecznych tradycji. Natomiast jeśli chodzi o legitymizację charyzmatyczną, to autorytet J. Kaczyńskiego ograniczony jest wszak do wąskiej grupy jego wyznawców.

18987401_1383412785047325_275406581_o

Prof. Zajadło zwrócił uwagę, że jeżeli brak jest jednoznacznej legitymizacji władzy – oznacza to uzurpację władzy.

Prof. Zajadło przytoczył też – przedstawione w felietonie „Dekalog konstytucjonalisty” – swoiste określenie zasad, zbudowanych w imię Konstytucji, które jak się wydaje, nie są niestety obecnie przestrzegane:

1. Nie będziesz miał innych norm prawnych przede mną.

2. Nie nadużywaj mojego imienia – odwołuj się do Konstytucji w chwilach szczególnych.

3. Pamiętaj o mnie i czcij rocznicę mojego uchwalenia.

4. Nie deprecjonuj intencji i dorobku moich twórców.

5. Możesz mnie zmienić, ale przestrzegaj mnie, dopóki obowiązuję.

6. Nie zdradzaj moich wartości.

7. Nie próbuj mnie wykorzystywać.

8. Nie próbuj zmieniać mojego sensu.

9. Nie używaj mnie do pozbawiania obywateli godności.

10. Nie używaj mnie do pozbawiania obywateli ich praw.

18987752_1383412011714069_1778899096_o

Prawo jest łamane zarówno przez zaniechanie – przez prezydenta Andrzeja Dudę, który nie wykonuje wyroków Trybunału, np. nie zaprzysiągł 3 legalnie wybranych sędziów Trybunału czy premier Beatę Szydło – która nie drukuje wyroków Trybunału, jak i przez działanie – przez rząd i parlament, które przygotowują i uchwalają ustawy, które są sprzeczne z Konstytucją.

Prof. Zajadło zauważył, że PiS dobrze identyfikuje patologie społeczne – np. w przypadku wymiaru sprawiedliwości jego wadliwe działanie, przewlekłość postępowań – jednak ich nie eliminuje. Funkcjonujące dotychczas patologie PiS zastępuje patologicznym systemem.

18986544_1383415321713738_1194014660_o    18987407_1383414678380469_1752041137_o

Próbując odpowiedzieć na pytanie zawarte w tytule wykładu: czy PiS tworzy niedemokratyczne państwo bezprawia?, prof. Zajadło konstatuje, że – niestety – wszystko wskazuje na to, że obecna władza zmierza w tym właśnie kierunku.

Wybory są mechanizmem zapewniającym tworzenie prawa w demokratyczny sposób, jednak we współczesnym świecie proces ten nie jest realizowany poprzez mechanizmy demokracji większościowej. Obecnie w krajach dojrzałej demokracji funkcjonuje ona w sposób deliberatywny, parytycypacyjny, co oznacza, że decyzje podejmuje się dzięki uzgadnianiu stanowisk i tworzeniu prawa tak, by było do zaakceptowania także przez parlamentarną mniejszość. Tymczasem choć PiS zdobył władzę w wyniku demokratycznych wyborów, to działa w sposób niedemokratyczny, a proces legislacyjny zmienił się w farsę – decyzje są podejmowane poza parlamentem i zależą od jednego człowieka. Nie ma dyskusji, a rządzący nie liczą się zupełnie ze zdaniem opozycji. Przy takim podejściu istnienie opozycji w parlamencie nie ma sensu, ponieważ nie ma ona żadnego wpływu na tworzenie prawa.

18987771_1383415161713754_1301549009_o 18987598_1383415178380419_1918294965_o

Widać też wyraźnie narastanie bezprawia: sądy są podporządkowywane nie tylko politykom, czyli władzy ustawodawczej i wykonawczej, ale de facto pozakonstytucyjnemu ośrodkowi decyzyjnemu. Co więcej państwo próbuje ukrywać swoje bezprawne działania, a cały proces eskaluje w sposób wręcz niekontrolowany.

Czy proces ten można powstrzymać? Zdaniem prof. Zajadło PiS dokona zmian w takim stopniu, na jaki im pozwolimy.

W ożywionej dyskusji, która wywiązała się po wykładzie, poruszono bardzo wiele kwestii. M.in. mówiono o braku świadomości zachodzących zmian u większości społeczeństwa, o trudności dotarcia do tej części społeczeństwa, o braku społeczeństwa obywatelskiego. O trudności dotarcia z tą wiedzą do młodych. O coraz większej fasadowości instytucji demokratycznego państwa prawa, które przestaje istnieć. O nieskuteczności protestów. O prawdopodobieństwie dokonania zmiany rządzących w najbliższych wyborach. O tym, że system demokratyczny został w Polsce implementowany z Zachodu, choć najwyraźniej społeczeństwo nie było na niego gotowe. O tym, że nie da się zabezpieczyć przed atakiem (zewn. lub w tym przypadku wewn.) na demokrację. Pytano także, co może się zdarzyć po PiS-ie. Prof. Zajadło stwierdził, że zmiany w prawie czy szkody wyrządzone ekonomii będzie można odwrócić. Natomiast ważkim problemem będzie pęknięcie struktury społecznej oraz eskalacja konfliktu społecznego. Zwrócono uwagę na to, że dużą część społeczeństwa cechuje świadomość magiczna, w której ludzie oczekują, że w jakiś “cudowny”, nieracjonalny sposób “wszystko będzie dobrze”, a także na degradację intelektualną środowisk, które powinny nadawać ton społeczeństwu, np. dziennikarzy. Pojawił się też opis relacji PiS-u i ogółu społeczeństwa na podobieństwo relacji, jakie mają miejsce w przypadku przemocy domowej. W dyskusji zauważono także, że zaniedbaliśmy kwestie związane z wartościami, z fundamentami państwa, z budowaniem społeczeństwa obywatelskiego i kapitału społecznego. Niszczone są instytucje państwa, które i tak słabo działały, zagrożona jest podstawa państwowości – np. w kwestiach obronności czy relacji międzynarodowych – oraz kultura.

19022702_1383415375047066_1074548609_o

Pomimo tak wielu pesymistycznych głosów prof. Zajadło, a także moderator dyskusji prof. J. Wiewiorowski, zwracali uwagę, że nie można pogrążać się w pesymizmie. Jesteśmy świadomi wyjątkowości okresu, w którym żyjemy; następuje – czasem nawet gwałtowne – przebudzenie obywatelskie, także np. wśród prawników, w tym sędziów, zaś liczba osób świadomie popierających system PiS-owski jest ograniczona. Pomimo intensywnej akcji propagandowej nie jest tak łatwo zmanipulować większość społeczeństwa, z pewnością jest to też proces długotrwały, który jak się wydaje można odwrócić. Prof. Zajadło zwrócił wreszcie uwagę na fakt, że obecny rząd jest śmieszny w oczach młodzieży. Wszystko to daje więc pewną nadzieję na przyszłość.

Joanna Darecka

Latający Uniwersytet Demokracji

Komitet Obrony Demokracji Wielkopolska

zdj. Waldemar Andrzej Jóźwiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *