Strajk kobiet – relacja

Dzisiejsza demonstracja poznańska, odbywająca się w ramach Międzynarodowego Strajku Kobiet, była wspaniała pod każdym względem. Frekwencja była imponująca. Ogromny plac Wolności wypełnił się ludźmi już o 16:30, gdy Marta Puczyńska dokonała oficjalnego otwarcia zgromadzenia, ale uczestników przybywało przez kolejne minuty, kilkutysięczny tłum gęstniał i z trudem mieścił się na płaszczyźnie placu. Przeważały w nim oczywiście kobiety, ale wspierających ich mężczyzn nie brakowało. Wszyscy wytrzymali do końca, a napięcie nie osłabło ani na chwilę. Dbały oto mówczynie, organizatorki rzucające hasła do skandowania, zespół perkusistów niestrudzenie walących w bębny i poznański Chór Czarownic ze swoją przebojową recytacją „Twoja władza, twoja wiara”.

Organizacja była bezbłędna. Przemówienia były emocjonalne, lecz zwięzłe i na temat; publiczność reagowała aplauzem. Szczególne brawa za ostre, porywające przemówienie zebrała Joanna Jaśkowiak, której mężem jest prezydent Wolnego Miasta Poznania – obecny na tarasie Arkadii, ale w tym dniu pozostający w cieniu małżonki. Mówczynie tak idealnie trzymały się czasu przewidzianego w scenariuszu, że przemówienia skończyły się o 17:30. Przez czas pozostały do „godziny K” (18:00) protestujący, rozgrzewani przez brawurowy występ Chóru Czarownic („Milion nas tu teraz stoi, żadna z nas się już nie boi!”), wykrzykiwali hasła przeciwko nierównemu traktowaniu płci, krzywdzeniu kobiet i wtrącaniu się polityków w intymne sfery życia. Na zakończenie zgromadzenia wzniesiono tysiące czerwonych kartek, symbolizujących karę dla władzy za brutalny faul na prawach kobiet.

Demonstracja przebiegła bez niepożądanych incydentów. Policja pilnowała porządku dyskretnie i profesjonalnie. U wylotu ul. Nowowiejskiego kilkadziesiąt osób urządziło kontrmanifestację. Część z nich reprezentowała Stowarzyszenie Stop Aborcji, część – jak można sądzić po dziwnych flagach z krzyżem lotaryńskim i fleur-de-lis – Prawicę Rzeczypospolitej Marka Jurka. Nie mieli szans na zagłuszenie ponadstukrotnie większego Strajku Kobiet.

Członkowie KOD Wielkopolskie dopisali. Występowaliśmy bez logo na transparentach, ale ze znaczkami KOD. Do dyspozycji Strajku Kobiet oddaliśmy naszą Służbę Medyczną i męska część Służby Porządkowej – tym razem w żółtych kamizelkach bez logo Stowarzyszenia, za to z napisem „Jestem XY, wspieram kobiety”. To było święto kobiet i święto demokracji. Strajk Kobiet pokazał, że każdy, kto nie szanuje ich praw, ma czego się obawiać.

PG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *