Wolska to nie kraj, to stan umysłu

WOLSKA TO NIE KRAJ, TO STAN UMYSŁU

I to chyba umysłu nie do końca zdrowego. Nie o to jednak chodzi, pozostawmy to osobom znającym się na tych stanach najlepiej, czyli lekarzom. Mnie chodzi o coś zupełnie innego. Chciałabym nas trochę odprężyć i sprawić, żebyśmy mimo wszystkich tych czarnych i szarych kaczych chmur nad głowami trochę się rozweselili i może nawet uśmiechnęli.

Teraz_wolska2Plakat propagandowy z okresu wczesno-państwowego

Otóż, mili państwo, udało mi się dotrzeć do pewnej muzealnej strony o adresie: muzeum4rp.iq.pl, o której może słyszeliście, na której może byliście i która czasami bywa niedostępna. Pomyślałam jednak, żeby pójść trochę dalej, niż tylko ją przeglądać i wykorzystać informacje w niej zawarte w artykule prześmiewczym o sytuacji w naszym kraju, co też czynię (skorzystam też z dwóch „muzealnych” ilustracji, jak ta powyżej i poniżej). Rzeczona strona opisuje Wolskę i jej historię.

WOLSKA

Czym ona jest? Nazwa wydaje się dziwnie znajoma. Fakt, coś w tym jest. Wolska to jakby odrębny kraj, w niczym nieprzypominający naszego, o którym na pewno pomyśleliśmy. Oficjalnie w państwie wolskim (zupełnie jak w Polsce) panuje kaczyzm, czyli ustrój mówiący wiele o zachowywaniu demokracji, w rzeczywistości jednak całkowicie od niej różny. Niektórzy twierdzą nawet, że jeśli Wolska jest krajem demokratycznym, to tylko i wyłącznie dramatycznym, w którym panuje nieprzerwanie „dyktatura toruniatu”. Tymczasem dla kaczystów kaczyzm to forma rządów demokrację i wszystkie inne sposoby rządzenia przewyższająca. Jeśli natomiast chodzi o geografię, to Wolska jest państwem nad Morzem Bałtyckim, na wschód od Niemiec. Zamieszkują ją Wolacy, czyli dumny i honorowy naród wywodzący się z Europy środkowej, żyjący – niestety – w tej chwili albo w nieustannym stresie albo na emigracji (najczęściej w Londynie – z najnowszych badań wynika, że siedmiu na dziesięciu Wolaków wyjechało właśnie tam). Powróćmy jednak do kaczego ustroju. Obecnie ma on obowiązywać jedynie w Wolsce (szczerze mówiąc, tak naprawdę jest to po prostu inna nazwa IV RP, proklamowanej w 2007 roku przez Jarosława Kaczyńskiego). Dodam jeszcze, że kaczyzm w bliskiej przyszłości opanować ma cały świat, a docelowo – również wszechświat. A co kaczyści będą sobie żałować!

Stolicą Wolski jest w tej chwili Dudapeszt, miasto znane w kręgach nielegalnej opozycji jako Warszawa, jednak nazwa ta jest ruchoma – zmienia się bowiem wraz z nazwiskiem osoby w Wolsce panującej. I tak, do 2010 roku, czyli do wielkiej zbrodni smoleńskiej, Dudapeszt nazywał się Kaczypeszt – pierwszym prezydentem Wolski był bowiem Miłościwie Nam Nieobecny i Chronicznie Niedoinformowany prezydent wszech czasów Lech Kaczyński, którego zwycięstwo nad Donaldem Tuskiem w wyborach 2005 roku było przyczynkiem do moherowej rewolucji. Niektórzy, szczególnie opozycjoniści twierdzą co prawda, że Wolska to po prostu jedna z ulic warszawskiej dzielnicy Wola. Aktualnie sprawę tę bada Tajna Nieustająca Komisja Specjalna ds. Nadzwyczajnych Rzeczypospolitej Wolskiej pod przewodnictwem ministra pełnomocnego w randze wicepremiera Antoniego Macierewicza. Godłem Wolski jest dwugłowa kaczka, którą widzimy poniżej.

18555250_787705358073049_1589125814_n
Godło Wolski

Wypada nam zapytać: „Wolska, skąd taka nazwa?”. Słowo to niezaprzeczalnie kojarzy się z wolnością i wolną wolą, również w życiu narodu, który tylko i wyłącznie dzięki tej woli przetrwał rozbiory w XIX w. (Autro-Wegry, Niemcy, Rosja) i XX w. (Niemcy, ZSRR). Językiem wolskim jest nowomowa, która przypomina, tylko albo aż, język polski, bo różni się od niego w szczegółach (np. w języku wolskim mamy: 1) następujące po sobie litery „p” i „o” pisane są za każdym razem wersalikiem, np. POlska, POsPOlity; 2) katastrofa to zawsze zbrodnia, bo niezależnie od przyczyn jest wydarzeniem nagannym i odrażającym, np. wspomniana już katastrofa smoleńska z 2010 roku była – co już wiemy – zbrodnią, katastrofa Titanica również; 3) białe jest zawsze czarne, z kolei czarne jest zawsze białe, ale to już nie wymaga przykładu. Wracając do nazwy Wolski, to nikt do końca nie wie, ale być może miało tu jakieś znaczenie także nazwisko jednego z najbardziej znanych komików PRL-u, twórcy szopek noworocznych, Marcina Wolskiego.

Jeśli chodzi o kulturę Wolski, to ze względu na jej krótki żywot (zaledwie 10 lat) nie powstało jeszcze zbyt wiele dzieł kulturalnych. Władze jednak zupełnie niezależnie uznały, że nowym kierunkiem w sztuce światowej będzie wolrealizm. Dlatego rozwija się bardzo szybko między innymi wolrealna poezja, której twórcy zadziwiają poziomem wiedzy i wykształcenia przy jednoczesnym bezgranicznym i bezrefleksyjnym uwielbieniu kaczyzmu. Z kolei święta narodowe Wolski to: Święto Wojska Wolskiego obchodzone 15 sierpnia na ulicach Dudapesztu (opozycyjnej Warszawy), a od niedawna celebrowane również 13 grudnia; Miesięcznica Smoleńska, czyli comiesięczne święto czczone dnia 10 każdego miesiąca mające upamiętnić wydarzenia spod (a może znad) Smoleńska, przy czym w kwietniu każdego roku obchody te zaczynają się 9, a kończą 11 dnia.

Na osobny akapit zasługuje twórca i Naczelnik Państwa Wolskiego Jarosław Kaczyński, brat bliźniak pierwszego prezydenta Wolski Lecha Kaczyńskiego. Na konferencji prasowej 11 października 2011 roku Jarosław wypowiedział znamienne słowa: Mnie witają okrzykami: ‘Jarosław, Polskę zbaw’. Można to oczywiście różnie oceniać, ale to jest fakt i z całą pewnością nie ma sensu tego marnować. Zresztą ten Cudownie Ocalony Prezes-Premier-prawie Prezydent Jarosław od zbrodni smoleńskiej, w której poległ jego brat (opozycjoniści mówią, że zwyczajnie zginął) do 2015 roku sprawował władzę na uchodźstwie, gdzie doszedł do wniosku, że dawna nazwa PO-lska była po prostu brutalną próbą zawłaszczenia Wolski przez wrogów narodu, którzy w swej bezczelności, w tym właśnie celu nadali swej klice nazwę PO. Warto dodać jeszcze, że w tej chwili każdy nowo wybrany prezydent zamiast złożenia przysięgi przed parlamentem, Jarosławowi Kaczyńskiemu składa uroczysty meldunek wypowiadając słowa: Panie Prezesie, melduję wykonanie zadania!

Na koniec zadam pytanie. Może Wolska jest dla obecnego ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego prototypem San Escobaru? Kwestia do przemyślenia… Dlatego – myślę – powinniśmy wszyscy zacząć chodzić na wybory, aby wybrać właściwie i nie dopuścić do tego, żeby populizm zalał cały świat i z naszej kochanej Polski zrobiła się ta kacza, na pewno nie nasza Wolska.

Natalia Mikołajska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *