Zmasowany atak na media

A wszystko pod przykrywką robienia porządku na sali plenarnej, gdzie cały ten atak się zaczął. Wczoraj, we wtorek 10 stycznia, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska wprowadziła dla mediów zakaz fotografowania i filmowania na terenie Trybunału.

Fakty

Dziennik Polska The Times podał informację, że fotoreporter Agencji Informacyjnej Polska Press przeprowadzający dla agencji relację z rozprawy został wyproszony z budynku TK. Od pracownika tamtejszego biura prasowego usłyszał, że na polecenie prezes Julii Przyłębskiej: „Na salę nie będą wpuszczane kamery i fotoreporterzy”.

Chociaż sama prezes TK potwierdziła doniesienia AIP, to ani ona sama, ani biuro prasowe TK, nie powiedzieli, czy to incydent czy też stała dyspozycja. W wywiadzie przeprowadzonym w programie pierwszym Polskiego Radia przez Samuela Pereirę tak sędzia Przyłębska komentowała swoją decyzję: „Jako sędzia sądu powszechnego nie jestem przyzwyczajona do tego, żeby na wszystkich rozprawach obecne były media. Są wyjątkowe przypadki, ale generalnie uważam, że nasz obowiązek upublicznienia sprawy jest zrealizowany przez internetowe transmisje”. Dalej tłumaczyła, że wprowadziła te ograniczenia w pracy dziennikarzy z powodu „zbyt małej ilości miejsca”, a także „możliwości wywołania przez pracowników mediów chaosu”.

Inna tolerancja

Sędzia oświadczyła ponadto, że „To nie jest tak, że jest jakiś zakaz. To powrót do normalności”. Dodała też, że kamery i fotoreporterzy będą wpuszczani na sprawy, które wzbudzać będą szczególne zainteresowanie, ponieważ „udział mediów powoduje zawsze „pewien chaos”. Uważa ona też, że obowiązek upublicznienia spraw jest dostatecznie zrealizowany poprzez internetową transmisję i każdy może sobie przez internet śledzić każdą rozprawę.

Biedne są za rządów PIS-u te polskie media. Najpierw zakaz w Sejmie, teraz, w czasie kryzysu sejmowego cichaczem w Trybunale Konstytucyjnym. Co będzie dalej?

Natalia Mikołajska